Nicolas Beuglet, Krzyk – Recenzja

Nicolas Beuglet, Krzyk

W norweskim szpitalu zostają znalezione zwłoki pacjenta. Mężczyzna z tajemniczą blizną na czole (w kształcie liczby 488), umiera w dziwnych okolicznościach. Przerażony strażnik wzywa policję. Sprawą zajmuje się Sarah Geringën – zdolna inspektor, była agentka służb specjalnych. Podczas interwencji na jaw wychodzą nowe, niepokojące fakty. Personel nie zna tożsamości pacjenta, który przebywał w szpitalu od 30 lat, a dyrektor placówki posuwa się do ostateczności, by zatuszować sprawę.

Krzyk to druga powieść francuskiego pisarza i pierwsza wydana w Polsce. Sięgając po nią spodziewałam się czegoś w stylu thrillera medycznego, tymczasem taki jest jedynie początek. To książka z bardzo dynamiczną fabułą. W ciągu kilku stron autor jest w stanie zmienić nie tylko tok wydarzeń, ale i miejsce akcji. I tak raz jesteśmy w zimnej Norwegii, chwilę później w Stanach, Anglii czy w Paryżu. Krzyk wciąga już od samego początku. Większość książek rozwija się przez jakieś 50-100 stron, ale nie ta. Czytelnik od razu zostaje rzucony w wir wydarzeń. Nie ma tu męczących opisów, lania wody, długich monologów wewnętrznych oraz przesadnej emocjonalności bohaterów. Za to są zagadki i nieoczekiwane zwroty wydarzeń, fabuła gra pierwsze skrzypce.

Podoba mi się sposób w jaki autor wprowadza nowe postacie. Przede wszystkim nie pojawiają się one jednocześnie, a w odpowiednich momentach i dodatkowo pobudzają ciekawość. Czytając książkę, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jedna z nich mogła być inspirowana bohaterem z Hannibala (2001). Najważniejsza – Sarah Geringën – to naprawdę silna postać kobieca. W napływie pseudo thrillerów i kryminałów, tworzonych przez kobiety dla kobiet, takiej bohaterki brakowało. Sarah jest błyskotliwa, zaradna, opanowana, ma swoje problemy, ale nie zadręcza nimi świata. W tym wszystkim jest bardzo naturalna, tym bardziej dziwi, że to postać spod męskiego pióra. Co ciekawe w książce jest też mężczyzna, intelektualista – myśliciel, będący jej przeciwieństwem.

Nicolas Beuglet, Krzyk

W podziękowaniach Nicolas Beuglet zdradza, że książka powstawała przez cztery lata. W tym czasie autor m.in. gromadził informacje, którymi się inspirował. Część z nich, a w zasadzie jak podkreśla Beuglet – większość, to fakty.

Krzyk jest książką pisaną z pasją, która udziela się czytelnikowi. Pomysł jest na tyle oryginalny, a akcja porywająca, że nie sposób oderwać się od lektury. Można spodziewać się: intrygującego śledztwa, strzelanin, wybuchów, tajemniczych ośrodków badawczych, morderstw i pościgów. Bohaterowie walczą z sobą, innymi oraz z uciekającym czasem. To co odkryją każe im zmienić światopogląd, spojrzeć na świat inaczej. Polecam. Mam nadzieję, że książka zostanie kiedyś zekranizowana. Ta historia ma potencjał na kinowy hit.

Tytuł: Krzyk
Autor: Nicolas Beuglet
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość Stron: 448

4 komentarze

  1. O książce nie słyszałam, a wpisuje się w to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze jestem zachęcona przez tą recenzję do przeczytania. Już dodaję książkę na swoją listę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też ci się spodoba :)

      Usuń