Åsa Avdic, Eskperyment Isola – Recenzja

eksperyment-isola-asa-avdic-recenzja
Rok 2037, Protektorat Szwecji. Mur berliński nigdy nie upadł, a blok wschodni wzmocnił się i odizolował od reszty świata. Część krajów nordyckich – Finlandia, Szwecja, Norwegia – założyło Unię Przyjaźni, będącą sojuszem obronnym oraz podlegającą wspólnemu ustawodawstwu. Główna bohaterka – Anna, żyje w świecie rządzonym przez reżim totalitarny. Któregoś dnia dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ma wziąć udział w procesie rekrutacji do specjalnej jednostki RAN. Jej zadaniem jest udawać ofiarę morderstwa, a następnie ukryć się, obserwować i oceniać reakcje reszty kandydatów. Test ma zostać przeprowadzony w odizolowanych warunkach. Uczestnicy spędzą około 48 godzin na Isoli – niewielkiej, kiedyś wykorzystywanej do celów wojskowych, wyspie. W książce opisano także (a może przede wszystkim), toczące się miesiąc później przesłuchania osób, biorących udział w rekrutacji oraz przeszłość Anny.

Eksperyment Isola to pierwsza powieść szwedzkiej dziennikarki Åsy Avdic. Polski tytuł jest kompletnie nietrafiony i prawie tak mylący jak angielski – The Dying Game, który ma sugerować czytelnikowi, że książka jest podobna do The Hunger Games (Igrzysk śmierci). Nawet na naszej okładce z tyłu znajdziemy taki cytat:
Eksperyment Isola to szwedzkie Igrzyska śmierci dla dorosłych – Jönköpings-Posten
Tymczasem książka ma tyle wspólnego z Igrzyskami śmierci co z Niezgodną lub jakąkolwiek inną powieścią, w której autor zbudował świat rządzony według stworzonego przez niego systemu. Przy czym samo porównanie jest krzywdzące dla autorów tych świetnych powieści młodzieżowych. Åsa Avdic nie wysiliła się, by stworzyć rzeczywistość, w którą można uwierzyć i chociaż trochę się nią zainteresować. Wprowadzenie w jej świat ma załatwić krótka notka z wymyślonej encyklopedii, gdzie w niejasny sposób wytłumaczono jak narodził się Protektorat Szwecji, nie uwzględniając praktycznie żadnych przyczyn jego powstania, nie mówiąc już o sytuacji panującej na innych kontynentach czy nawet w pozostałych krajach Europy. Co więcej te tematy nie są rozbudowywane w trakcie książki, czytelnik nie zostaje zaznajomiony i dostatecznie wprowadzony w ten świat. Przeczytałam wywiad z autorką, z którego dowiedziałam się więcej o zbudowanej przez nią rzeczywistości, niż z lektury całej powieści. Byłam bardzo zaskoczona, np. tym, że jej przyszłość jest opóźniona pod względem rozwoju technologicznego, więc rok 2039 wygląda bardziej jak lata 90-te. Szkoda, że poza jedną sytuacją (kiedy  bohaterka wyciąga z torebki bezprzewodowy telefon stacjonarny), w ogóle nie przedstawiła tego w książce.

eksperyment-isola-asa-avdic-recenzja

Eksperyment Isola został poddany dziwnym zabiegom marketingowym. Zaczynając od tytułu i reklamowania książki jako thrillera (autorka w wywiadzie mówi, że jest to dystopian crime), a kończąc na mających niewiele z nią wspólnego opisach akcji, np. takim (cytuję z okładki):
Wyspa z dala od świata. Przerażający psychologiczny eksperyment. Siedmioro kandydatów do tajnej pracy, a wśród nich morderca. Zdecydujesz się wejść do gry?
Myślę, że na dłuższą metę ta taktyka nie przyniesie zadowalających rezultatów, na pewno nie dla autorki. Jako czytelnik czuję, że zostałam wprowadzona w błąd.

To co się dzieje na wyspie, podobnie jak wszystkie inne wątki w książce, zostało potraktowane przez autorkę po macoszemu. W którymś momencie Avdic pozbywa się kilku spośród garstki swoich postaci prawie jednocześnie, bez opisania tych scen, po prostu wiemy, że już ich nie ma. Podobnie jak nie potrafiła rozwinąć i skorzystać z rzeczywistości, którą starała się zbudować, tak nie umiała w ciekawy sposób doprowadzić eliminacji bohaterów do końca.

eksperyment-isola-asa-avdic-recenzja
Wielokrotnie czytałam, że w książce pojawił się motyw zaczerpnięty z I nie było już nikogo, królowej kryminałów. To prawda, ale jak dla mnie Avdic wykorzystała go nieudolnie, bo nie stworzyła napięcia i nie rozbudowała fabuły,  a sam pomysł nie jest niczym nowym. Pod tym względem nieporównywalnie lepiej poradziła sobie Isabel Abedi, niemiecka autorka powieści młodzieżowej (!) o bliźniaczym tytule – Isola (zbieżny jest jedynie tytuł – z resztą isola to po włosku wyspa – i użycie motywu z kryminału Agathy Christie). Niektórzy w Eksperymencie… widzą też podobieństwa do Procesu oraz powieści Orwella. Moim zdaniem są to porównania górnolotne.

W fabule jest też dużo niedopowiedzeń. Przeszkadza m.in. to, że nie wiemy czym zajmuje się zawodowo główna bohaterka, a w książce prawie wszystko toczy się wokół jej pracy. Jest jakąś urzędniczką, która siedzi w biurze, potem spędza całe miesiące w obozie uchodźców w ramach misji humanitarnej, by następnie uczestniczyć w rekrutacji RAN (jednostki specjalnej). Szkoda, że autorka nie opisała miejsca jej pracy, nie nazwała tego urzędu czy też organizacji, tego czym zajmują się pracujący w nim ludzie, itp. To niby szczegół, ale ważny. Natomiast jeśli chodzi o główną bohaterkę to nie wzbudziła ona we mnie żadnych emocji ani tych dobrych, ani złych. Za najlepszą, chyba jedyną przekonującą postać w książce, uważam jej matkę, która była inspirowana babcią autorki.

eksperyment-isola-asa-avdic-recenzja

Chciałabym napisać coś dobrego o Eksperymencie Isola, ale nic nie przychodzi mi na myśl. Nie podobała mi się nawet narracja. Myślę, że wprowadziła w powieści niepotrzebny zamęt, czyniąc ją jeszcze bardziej chaotyczną. Autorka zmienia nie tylko narratorów, co akurat bardzo lubię, ale również sam sposób narracji – z pierwszoosobowej na trzecioosobową podczas przesłuchań. Dla mnie to już za dużo.

Mimo pozytywnego nastawienia i w zasadzie niewielkich oczekiwań, Eksperyment Isola będę wspominać źle. Nie mogę sobie przypomnieć kiedy przeczytałam tak niedopracowaną powieść. Pobieżna kreacja świata oraz postaci, niedopowiedzenia, a także sporo przeplatających się i ledwo liźniętych wątków, zrobiły z tej książki ciężkostrawny miszmasz – fabularną katastrofę. Poza tym nie ma tu nic co mogłoby zainteresować fanów thrillerów i kryminałów. Test kandydatów, z niewiadomych przyczyn nazywany eksperymentem, kończy się nim zdąży się zacząć, a jedyne co mogłoby być zagadką, jest przewidywalne aż do bólu. Ogólnie nie polecam. Dodam jeszcze, że Åsa Avdic planuje popełnić kolejną część tego dzieła, która ma być i prequelem, i sequelem równocześnie 😶

Tytuł: Eksperyment Isola
Autor: Åsa Avdic
Wydawnictwo: Sonia Draga
Ilość stron: 280

Rozmowy  z autorką: 12

Brak komentarzy