Better Watch Out a Opiekunka

better-watch-out-opiekunka-horror-express

Moją propozycją świątecznego filmu w klimacie kina grozy, ale z pewną dawką humoru jest Better Watch Out. To delikatny slasher z 2016 roku.

Tegoroczną odpowiedzią na ten film była Opiekunka. W moim odczuciu znacznie śmieszniejsza, ale też mniej interesująca. O ile zaśmiałam się na niej kilka razy, to na Better Watch Out już nie. W obu filmach mamy do czynienia z komizmem sytuacyjnym, ale w Opiekunce jest on bardziej oczywisty, typowo amerykański, tym samym łatwiejszy w odbiorze.

O Better Watch Out nie da się napisać za dużo (ba...ciężko jest napisać cokolwiek), by nie wyjawić jego treści. To co łączy go z Opiekunką to nie tylko dziecięcy bohaterowie i ich niańki (ostatnie dwa lata należały do nastoletnich aktorów), ale przede wszystkim zaskakujące zwroty akcji. Oglądałam bez wcześniejszego czytania żadnych recenzji, dlatego byłam naprawdę zdziwiona nagłą zmianą sytuacji w obu filmach. To zdarza się dość rzadko, a szkoda, bo jako widz lubię czuć się zaskoczona. Jednocześnie jest to moment, w którym co niektórzy mogą być zawiedzeni, gdyż nastawili się na inny przebieg wydarzeń, tym samym stwierdzą, że film nie spełnił ich oczekiwań.

Jak podejść do seansu Better Watch Out i Opiekunki? Odpowiedź jest tylko jedna: z dystansem, tzn. nie oczekiwać za dużo. Przy pierwszym z filmów nie spodziewać się wielkiej dawki humoru, przy drugim niesamowicie wciągającej akcji.

Bardziej podobał mi się Better Watch Out. Pomysł na film odebrałam jako oryginalny. Mojego zdania nie zmieni fakt, że jest to ewidentna i z resztą nieukrywana inspiracja Home Alone. Przygody Kevina są, dla niektórych jednym z największych świątecznych "horrorów". Za to nie można im odmówić własnego, specyficznego klimatu. Better Watch Out też swój klimat ma, do tego jest on bardziej charakterystyczny i oryginalny niż w Opiekunce. Pewnie nie stanie się nigdy filmem kultowym, ale... a może właśnie tak?

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia 😊

Źródło zdj. imdb.com

Brak komentarzy